piątek, 2 sierpnia 2013

Aneta

Wizja na tę sesję była prosta - ma być naturalnie i dziewczęco. Zebrałyśmy mnóstwo kwiatków po drodze żeby zrobić wianek ale było już późno i Kasia miała za chwilę autobus więc z wianka nici :( Chciałyśmy zrobić sesję na huśtawce, ale idealna gałąź była w samym środku lasu i komary rzuciły się na nas całą chmarą, więc zrealizujemy ten pomysł w innym terminie, na pewno nie pod wieczór :D Także popstrykałyśmy trochę na łące. Jak Kasia radzi sobie z robieniem zdjęć komuś kto leży na ziemi? Włazi drugiej Kasi na barana :D Przeszłyśmy też nad rzekę, gdzie zrobiłyśmy zdjęcia w uroczym towarzystwie kaczek - nie chciały być fotografowane ani głaskane :( A później Aneta weszła do wody! Światło padało z drugiej strony więc chcąc nie chcąc musiałam ruszyć za nią, niestety moje super obcisłe spodnie mi w tym zadaniu nie chciały ani trochę pomóc, więc zdjęłam je myśląc, że przecież nikt mnie nie zobaczy, po czym okazało się, że idealnie nas widać z mostu... Ale oj tam, raz się żyje :D Jestem cała pogryziona, a Aneta miała całe przemoczone spodenki, ale warto było się poświęcić :) 

















modelka: Aneta Borowska
pomoc: Kasia Kubisty i Zuza Matuszyk
sukienka dzięki uprzejmości Izy Komajdy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz